Find your niche.
Zobacz oryginał pt., 18/01/2013 - 22:18Raz na jakiś czas każdy z nas ma taki dzień pełen sentymentów, wspominamy sobie dawne dzieje przeglądając zdjęcia i popijając wino. W moim przypadku przypadło to własnie dziś. Szczerze przyznam, że na niektóre zdjęcia patrzeć nie mogę, mam ochotę podejść do osoby w spódniczce moro, którą jestem ja sama i powiedzieć `booożeee dziewczyno, coś ty na siebie założyła!`. Pociesza mnie jednak, że na tym samym zdjęciu obok mnie stoi druga spódniczka moro<nieco bardziej rozkloszowana>, sandały i skarpet zestawione z rybaczkami oraz osobnik, który myśli, że jest 50 centem. Fakt, że nie tylko ja wyglądam jak z Raszyna stanowi oczywiście ogromne pocieszenie. Zagłębiając się dalej w swoją sentymentalną podróż przypomniało mi się, jak nauczyciele pod koniec gimnazjum mówili nam, że teraz przed nami najważniejszy wybór w życiu. W liceum słyszałam to samo, przed matura też. I po. I w trakcie wyboru uczelni. Do dziś zastanawiam się, czy jest ktoś, kto kiedykolwiek uwierzył w te nauczycielskie pogadanki. Czy nauczyciele naprawdę wierzą w to, że dziecko w spódniczce moro zastanawia się nad tym kim będzie za dziesięć/piętnaście lat? Chyba, że tylko ja byłam na tyle niedojrzała, że mając naście lat interesowało mnie tylko to której idę na pizzę i co założyć na szkolną dyskotekę. Zdaje mi się, że do dziś nie dorosłam bo pomysł na siebie zmienia mi się kilka razy dziennie. Powiedzcie proszę, że są wśród żywych ludzie, którzy tak jak ja myślą, że będą mieli wypasione życie nie wiedząc jednocześnie jak to się osiąga.
Napisała: Pati.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



