A terrible day
Zobacz oryginał sob., 22/09/2012 - 13:46Dzisiejszy dzień od samego początku można było nazwać porażką. Wszystko współdziałało przeciwko mnie.. Pogoda, prąd!, prostownica, a nawet lakier do paznokci, który rozprysł się na wszystkie strony świata.. Zaczęło się od tego, że byłam 100% nastawiona na zrobienie paru zdjęć na bloga w oto ten dzień. Zdaniem "ekspertów" z prognozy pogody miały dzisiaj na śląsku zagościć upały iście 40 stopniowe! Co oczywiście nie było zgodne z prawdą, gdyż przez cały czas panowała dominująca zimna wilgoć..
Ale myślę sobie: co jak co, ale ja mam nie dać rady?! I od tego momentu złośliwość rzeczy martwych zwiększyła swą czujność do maksimum.. Moja prostownica wywaliła korki w całym domu, przez co automatycznie się spaliła, a ja uznałam, że z moim afro na głowie nigdzie się nie ruszę (poszłam spać z mokrymi włosami).. Tak więc prezentuję Wam mój artystyczny nieład na głowie :)
Dalej się już nie będę rozpisywać aby Was nie zanudzić, ale dzień był okrutny... nie dałam się, gdyż na końcu już zaczęłam się ze wszystkiego histerycznie śmiać, w końcu co innego mi pozostało..
Ps. Zamówiłam na allegro duuuużo ćwieków, kolców, pukli, koralików oraz pereł więc bójcie się :D!
Today from the very beginning could be called a failure.
Nothing was according to my plan, everything was against me: bad weather, lack of electricity,
fucked hair straightener, and even nail polish, which poured out on all sides.
It started with my enthusiasm for taking a few pictures to my blog today.
Experts from forecast of weather said, that today will be very sunny and hot (with about 40 degrees).
That was bullshit of course, because the whole time was cold and humidity.
But I thought: "I can not do it?!". And from this moment hell was happening...
My hair straightener kicked plugs throughout the house and it burned itself.
I figured that I will not go anywhere with afro on my head (I went to bed with wet hair)...
So I present to you artistic mess on my head :)
I'm not going to write much more, because I don't want to bore you, but the day was terrible...! But I didn't give up, because at the end I started to laugh from those sick adventures, what else I could do :D
P.S. I bought on allegro.pl a lot of nails, spikes, curls, beads and pearls so get ready! :D 
Parka- River Island
Koszula/ Shirt- DIY
Szorty/ Shorts- DIY sh
Buty/ Shoes- allegro.pl
Okulary/Sunglasses- H&M
Kawa/ Coffee- MC :D
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



