Lista blogów » Ada Zet

289. Podsumowanie grudnia: paczka niespodzianka, rodzinne spotkania i rozrywka

Zobacz oryginał
flatlay%2Bnogi%2Bi%2Bkawa.jpg

Po obfitującym w sukcesy listopadzie przyszła pora na grudzień. Mniej zachwycający, ale też nie jakiś zły. Otrzymałam paczkę niespodziankę, zrobiłam ze znajomymi wigilijkę i grałam w masę nowych gier planszowych.



Paczka niespodzianka

Po powrocie z Budapesztu czekała na mnie paczka od Sylwii z bloga takpoprostuzyc.blogspot.com. Ta miła osóbka postanowiła zrobić mi niespodziankę i wysłała do mnie parę bardzo ciekawych rzeczy. Dostałam m.in.: sporo słodyczy, syropy do kawy w 4 smakach, filiżankę, maskę do włosów i pomimo tych cudowności najbardziej spodobał mi się malutki słoiczek z cytatami. Bardzo doceniam trud i czas jaki poświęciła na przygotowanie cytatów, wycięcie ich i pozwijanie w maleńkie ruloniki. Zakładam, że mi by zabrakło świętej cierpliwości do tego ;)

s%25C5%2582oik%2Bz%2Bcytatami.JPG

s%25C5%2582oik%2Bcytat%25C3%25B3w%2B365.


Jeżeli szukasz pomysłu na nieszablonowy prezent od serca, to koniecznie sprawdź wpis Sylwii! [SŁOIK POZYTYWNYCH CYTATÓW - KLIK]. By ułatwić Ci zadanie przygotowała nawet osobny wpis zawierający spis cytatów [365 cytatów].

cyaty%2Bze%2Bs%25C5%2582oika.JPG


Tata mnie odwiedził

Pomimo, że na blogu piszę sporo o sobie (w końcu to też moja forma pamiętnika i rozwoju) są też prywatne tematy, których nie poruszam. Obecnie czuję się jakbym mieszkała w dwóch bardzo oddalonych od siebie miejscach jednocześnie. Jeszcze chwilowo mogę sobie na to pozwolić, ale wkrótce osiądę w jednym z tych miejsc na stałe. Nie zagłębiając się w szczegóły w końcu doszło do tego, że tata wsiadł ze mną do pociągu i odwiedził mnie w obecnym miejscu zamieszkania. Czuję, że to dla mnie jedno z ważniejszych życiowych wydarzeń. Cudownie spędziliśmy czas i w jakiś sposób zbliżyliśmy się do siebie. 

Zdrowie

Nikogo nie dziwi, że w okresie zimowym wiele osób choruje. Ja cieszyłam się dobrą odpornością, ale za to bóle głowy bardzo się nasiliły i były częstsze, niż zazwyczaj. Przez to moja życiowa aktywność była bardziej ograniczona. Obecnie jest trochę lepiej, a w styczniu mam umówioną wizytę u lekarza.

Wigilia Inżynierów

To zdecydowanie jedno z fajniejszych wspomnień! Po studiach większość z nas poszło w swoją stronę, ale od czasu do czasu umawiamy się na grupowe spotkania. Mieszkam najdalej, więc sporo takich okazji mnie omija. Umówiliśmy się na 22 grudnia. Z racji tego, że data wypadła tuż przed świętami, postanowiliśmy przygotować własną wigilijkę. Mieliśmy kilka wersji pierogów, krokiety, ciasteczka, owoce, studencką zapiekankę, a nawet pierogi i barszcz z torebki.

wigilijka.jpg

Poza jedzeniem graliśmy w różne gry planszowe, robiliśmy zdjęcia w świątecznych wdziankach i oglądaliśmy film, którego tytułu nie pamiętam. W sumie z filmu też nic nie wiem, bo rozweselona ekipa gadała na nim przez większość czasu.

Poza miło spędzonym czasem padły bardzo głębokie przemyślenia - doceniliśmy to, że mamy siebie.

Święta

O świętach nie mam się co rozpisywać. Święta, święta i po świętach. Jestem jedynaczką, więc Wigilię obchodzę jedynie w towarzystwie rodziców. Za to po Wigilii przyszły do mnie kuzynki i zrobiło się bardzo wesoło. Odprowadziłam je przed północą do domu i zostałam u nich na noc.

pierniczki.jpg

sernik.jpg

Zawsze mam problem z prezentem dla taty. Wiecie, to człowiek, który ,,niczego nie potrzebuje". Co najwyżej chciałby dostać jednorazową maszynkę do golenia. W tym roku kupiłam mu tablicę do Darta. To był strzał w dziesiątkę! Prezent bardzo spodobał się nie tylko jemu, ale również mamie. Później nawet gościom, którzy nas odwiedzili. Całą rodziną spędziliśmy wesoło czas konkurując z sobą w tej rywalizacji sportowej.

big_1520412.jpg


W tym roku zamiast prezentów rodzice dali mi trochę pieniędzy na nowy sprzęt. Za to od chłopaka i jego rodziny otrzymałam materialne prezenty. Wśród nich znalazły się książki o fotografii i Instagramie. Miło mi, że ktoś pomyślał o mnie pod kątem mojej pasji.

Instagram%2Bi%2Bfotografia.jpg


Spełnienie marzenia

Warto spełniać marzenia. Nawet te z pozoru błahe i najdrobniejsze. Jednym z takich moich małych marzeń było zrobienie mocnego makijażu oczu i w ogóle full make up na twarzy. Ah, w takich chwilach żałuję, że nie pokazuję twarzy, bo chętnie bym Wam pokazała efekty tego co zmalowała moja kuzynka ;) Na co dzień mój makijaż ogranicza się do korektora, podkładu i tuszu do rzęs. Teraz zostałam zainspirowana do tego, by czasami nałożyć trochę koloru na powieki i być może zwrócić większą uwagę na konturowanie twarzy.


ROZRYWKA 

Gry planszowe

W moim otoczeniu granie w gry planszowe stało się bardzo popularne. Brat mojego chłopaka nawet na obiad u rodziców zabiera ze sobą reklamówkę z grami. Po skończonym posiłku cała rodzina zasiada do stołu i spędza czas w swoim towarzystwie. Moi znajomi również posiadają coraz więcej gier. Podoba mi się to, że w każdej grupie mam okazję zagrać w coś innego.

W grudniu miałam okazję zagrać w:

Prawo jungli/Jungle speed. W skrócie jest to gra w której każdy z graczy wykłada kartę i w przypadku powtórzenia symbolu musi zabrać ze środka drewniany totem. Nie przypadła mi do gustu. Jak dla mnie jest zbyt szybka, dzika, a walka o totem czasami bardzo zawzięta. Oczywiście gra ma swoich zwolenników, ale osobiście wolę gry innego rodzaju.

Tarantula tango. Nieskomplikowana gra karciana, która może dostarczyć sporo rozrywki. Na kartach są przedstawione zwierzęta, których odgłosy trzeba naśladować. Jest zabawnie i nietrudno o pomyłkę.

Palce w pralce. Ciekawa gra imprezowa. Każdy z graczy ma przed sobą kartę z narysowanym gestem, którego musi się nauczyć. Wszystkie osoby wystukują rytm do melodii utworu We Will Rock You.

W skrócie:
1. Dwa klaśnięcia o uda i Twój gest (np. szeryf)
2. Dwa klaśnięcia o uda i gest innego gracza (np. królik)
3. Kolejka przechodzi na gracza, którego symbol został wskazany. Gracz odpowiada w ten sam sposób, a pozostałe osoby wystukują rytm i czekają na swój znak.

palce%2Bw%2Bpralce.jpg


Granie w taką grę w bloku po północy chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem. Szkoda, bo bawiliśmy się świetnie i było bardzo wesoło. Z racji na mieszkańców i strach przed ich obudzeniem szybko zakończyliśmy rozgrywkę.

Oprócz tego zagraliśmy w Tajniaków - jedna z moich ulubionych gier obrazkowych (postaram się dodać kiedyś osobną recenzję).

Cortex. Pod choinką znalazłam grę, dzięki której można wygimnastykować swój mózg. Gra składa się z wielu dość łatwych zagadek w których można zmierzyć się z innymi m.in. testami na: pamięć, spostrzegawczość, rozumowanie oraz szybkość. Za każdą dobrą odpowiedź otrzymuje się kartę, a 2 karty z tej samej kategorii wymienia się na fragment układanki mózgu. Celem gry jest zebranie 4 takich fragmentów.

Do gry dołączono 10 kart z fakturami. Po dotyku należy odgadnąć co się na nich znajduje.

Seriale

W grudniu z moją połówką zaczęliśmy oglądać animowany serial Rick i Morty. Serial przeznaczony jest raczej dla dorosłej publiczności. Z początku bardzo niechętnie do niego podchodziłam, ale z czasem się wkręciłam. Na pewno jest to humor, który nie będzie odpowiadać każdemu. Co najbardziej mi się spodobało? Chyba serialowe smaczki i masa ukrytych treści.

Opis serialu:
,,Ekscentryczny naukowiec Rick udaje się ze swoim wnukiem Mortym do najdziwniejszych miejsc w galaktyce i alternatywnych rzeczywistości."

Filmy

W grudniu objerzałam Czarne lustro: Bandersnatch. Jest to interaktywny film, w którym widz może dokonać wyboru. Póki co nie będę zdradzać więcej szczegółów, bo równolegle jestem w trakcie pisania własnej recenzji na bloga.

Spędzając czas u cioci miałam okazję obejrzeć Za jakie grzechy, dobry Boże? Francuska komedia opowiadająca historię konserwatywnych rodziców, których 3 córki wyszły za mąż za mężczyzn z innych religii. Cała nadzieja tkwiła w najmłodszej córce, która co prawda wybrała za męża katolika, ale... czarnoskórego. Zabawna mieszanka różnych kultur, poglądów i religii.

Muzyka

Co mi w duszy grało oprócz kolęd?


The Killers - The Man

Najpiękniejszą piosenką w grudniu był dla mnie LIS (Dawid Podsiadło). Utwór nie posiada jeszcze własnego teledysku, ale można go odsłuchać na Spotify. Rozpływam się...



,,nocą do snu kołyszę dźwięk
nikt nie oddycha obok mnie
nocą do snu podwozisz mnie
nie chciałem, ale teraz chce"


Ulubione zdjęcia

W grudniu nie popisałam się zdjęciowo. Nie udało mi się zrobić żadnej sesji w plenerze, bo nie było śniegu. A jak śnieg spadł, to musiałam wrócić do domu. Udało mi się jedynie zrobić zdjęcia stylizacji na bloga + parę innych ujęć z kawą.

mug%2Band%2Bcoffee%2Bwinter.jpg


Moim ulubionym zdjęciem zostało zdjęcie z kubkiem i gwiazdkami. Trafiło nawet na profil rsa_vsco.



W grudniu nie tylko Sylwia zrobiła mi niespodziankę, ale również Angelika (www.martko.pl). Jedno zdjęcie z mojego wpisu spodobało jej się na tyle, że postanowiła je przerobić i dodać do niego odrobinę magii.

LINK DO WPISU - Rozkloszowana spódniczka i czarny golf 

Przeróbka Angeliki:




Rozwój i umiejętności

W grudniu nie zadbałam zbytnio o rozwój swoich umiejętności. Przeczytałam za to książkę ,,Zjedz tę żabę", zapewne usprawni mi ona wdrażanie w życie dobrych nawyków.

Blog i instagram

W grudniu na blogu pojawiło się jedynie 5 wpisów. Dotyczyły one takich kategorii jak moda, podróże i fotografia. W jednym z wpisów zdradziłam swój przepis na zdjęcie lewitujących liści nad kubkiem kawy. Bardzo chciałabym w tym roku zwiększyć średnią ilość wpisów i mam nadzieję, że tego dokonam.

Na Instagramie ponownie pojawiło się 9 zdjęć, ale żadnemu z nich nie udało się tym razem przekroczyć 1000 polubień. Absolutnie się tym nie przejmuję, ale instagramowe statystyki i zależności to dla mnie wciąż czarna magia.


Zapraszam Cię na mój Instagram. Znajdziesz w nim głównie zdjęcia prostych stylizacji oraz kreatywne ujęcia. 



modowy%2Binstagram%2Badazet.jpg
Instagram: @adazet 

Nad tworzeniem podsumowań będę musiała jeszcze trochę popracować, ale podoba mi się taka forma zebrania w jednym miejscu niektórych wydarzeń. Z czasem będę mogła powrócić do ulubionych filmów albo bez problemu znaleźć piosenki, które grały mi w duszy w danym czasie. Może do podsumowań dodam jeszcze swoje ulubione kosmetyki lub polecane produkty.

UWAGA!
Nieźle rozpisałam się przy podsumowaniu grudnia, więc roku 2018 już tu wciskać nie będę. Pojawi się w kolejnych postach. Stwierdziłam, że umieszczę w nim zrobione przeze mnie i niepublikowane dotąd zdjęcia.

A jak minął Twój grudzień, Święta, Sylwester? :) 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.